Też tak myślę, ale zobacz:
Poród ma być pięknym wspomnieniem… ale dla Ciebie to największy lęk, prawda?
Im bliżej terminu, tym bardziej się boisz, a każdy tylko powtarza „nie ma się czego bać, przecież codziennie tysiące kobiet rodzi i nic im nie jest”
Im więcej czytasz i oglądasz, tym większy lęk odczuwasz.
Każdy blog mówi co innego, a każdy warsztat porodowy pokazuje inne techniki na zmniejszenie bólu.
Wieczorami scrollujesz fora i treści o porodach, czytając te wszystkie trudne historie pełne cierpienia, bólu i krzyku.
Może nawet myślisz, że przy porodzie po prostu się położysz i będziesz robić dokładnie to, co Ci każą.
Jednak mam dla Ciebie dobrą wiadomość…
Spróbuj przejść ze mną przez pewne ćwiczenie:
Wyobraź sobie swój wymarzony poród.
Wjeżdżasz z partnerem na porodówkę i myślisz: „jestem gotowa”.
W sali porodowej panuje atmosfera spokoju, zaufania i ciepła.
Czujesz się przygotowana i spokojna, bo wiesz, że za kilka krótkich godzin będziesz trzymać swoje dziecko na piersi.
Jesteś opanowana i przygotowana na to, co zaraz nadejdzie i przede wszystkim…
Cieszysz się z tego!
Wiesz, dlaczego Ci to mówię?
Możesz nawet nie zdawać sobie z tego sprawy, ale…
wmówiono Ci, że poród to koszmar, w którym będziesz tylko leżeć i cierpieć.
Że nic nie możesz zrobić i masz tylko przeć i czekać, aż dziecko z Ciebie wyjdzie.
Ale to nieprawda!
Widzisz, strach przed porodem jest napędzany pewnym mechanizmem:
Kiedy się boisz, Twoje ciało zalewa adrenalina – a adrenalina hamuje oksytocynę, czyli hormon, który odpowiada za postęp porodu.
Jaki jest tego efekt?
Twoje ciało jest bardziej napięte, ból silniejszy i Twój poród zmienia się w wielogodzinny maraton cierpienia.
Jednak nie każdy poród musi tak wyglądać!
Bo kiedy rozumiesz, co naprawdę dzieje się z Twoim ciałem i głową podczas porodu – skurcz przestaje być wrogiem i staje się sprzymierzeńcem, który przybliża Cię do dziecka.
I dokładnie takiego podejścia uczę w przewodniku…
Napisałam ten przewodnik po to, żebyś przestała bać się swojego porodu i weszła na salę porodową spokojna i pewna siebie.
Prostym, ciepłym językiem – bez medycznego żargonu i bez straszenia. Tak, jakbym siedziała obok Ciebie i tłumaczyła Ci wszystko krok po kroku.
Dzięki temu przewodnikowi:
Zrozumiesz, skąd naprawdę bierze się Twój strach – i dlaczego im więcej treści czytasz i oglądasz o porodach, tym bardziej się boisz.
Zobaczysz, że tak naprawdę ten strach nie jest Twój – lęk, który w sobie nosisz został Ci wmówiony przez filmy, internet i cudze dramatyczne historie.
Dowiesz się, co krok po kroku dzieje się z Twoim ciałem, kiedy rodzisz i dlaczego to Twoje własne emocje decydują o tym, jak długo i jak boleśnie przebiega poród.
Dowiesz się, co czeka Cię od chwili wejścia na izbę przyjęć, czyli jak wyglądają procedury okołoporodowe i jak dużą decyzyjność masz w porodzie.
Dostaniesz komplet konkretnych narzędzi do radzenia sobie z bólem porodowym i wspierania postępu porodu.
Poznasz techniki mentalne, które wyciszą Twoją głowę i rozluźnią ciało wtedy, gdy będziesz tego potrzebować najbardziej.
Złamiesz 10 najgorszych przekonań o porodzie, przez które tak bardzo boisz się tego dnia.
Nie chcę, abyś wierzyła mi na słowo, dlatego daję Ci 100% gwarancji zwrotu kosztów.
Jeśli po przeczytaniu nie poczujesz, że lepiej rozumiesz swój poród i mniej się boisz, napisz do mnie i zwracam Ci pieniądze.
Całe ryzyko biorę na siebie.
Pomyśl, ile już wydałaś na wyprawkę - łóżeczko, wózek, ubranka. Wszystko po to, żeby zadbać o pierwsze dni dziecka.
A ile zainwestowałaś w przygotowanie siebie na ten dzień?
Współpraca 1:1, podczas której przekazuję dokładnie tę wiedzę, kosztuje kilka tysięcy złotych. Tu dostajesz ją za 67 zł - cenę jednego kocyka.
← przesuń, aby zobaczyć więcej →
Sześć lat temu byłam dokładnie tam, gdzie Ty teraz.
Byłam przerażona.
Godzinami przeglądałam fora, trudne historie kobiet z porodówek i zanim cokolwiek się zaczęło, byłam nastawiona na najgorsze.
I poszłam do tego porodu walczyć o przetrwanie. Przetrwałam, ale ten poród nie jest dobrym wspomnieniem – skończyło się cesarką.
Rok później, już w drugiej ciąży, podeszłam do tego zupełnie inaczej.
Zamiast siedzieć i w lęku czekać na to co przyniesie los, zaczęłam pracować z ciałem i z własną głową – rozkładać strach na czynniki pierwsze i rozumieć, co naprawdę dzieje się podczas porodu.
Wiedziałam, że tym razem chcę być przygotowana, nie przerażona.
Dzięki temu wszystkiemu nie tylko urodziłam naturalnie, ale mogę śmiało powiedzieć, że ten poród był jedną z najlepszych i najszczęśliwszych chwil, jakiej doświadczyłam…
Piszę to nie po to, żeby obiecać Ci taki sam poród. Piszę, bo wiem, że z lękiem można pracować! Sprawdziłam to na sobie i na kobietach, które prowadzę 1:1. Od każdej z nich słyszę to samo:
Możesz sięgnąć po ten przewodnik i zacząć się przygotowywać do tego dnia już dziś.
Możesz zacząć pracować nad sobą, zrozumieć swój lęk i swoje ciało aby później wejść na salę porodową spokojna, pewna siebie i gotowa.
Możesz przeżyć ten dzień tak, jak zawsze o nim marzyłaś - z myślą „dam radę" i z Twoim dzieckiem na piersi jako jednym z najpiękniejszych wspomnień Twojego życia.
Albo możesz zamknąć tę stronę i zostawić wszystko tak, jak jest.
Dalej wieczorami scrollować fora pełne trudnych historii porodowych i iść do porodu w ciemno - modląc się tylko o to, żeby go przetrwać.
A potem pomyśleć dokładnie to samo, co słyszę od tylu kobiet: „dlaczego nikt mi o tym nie powiedział?"
Nie musisz. Masz to wszystko na wyciągnięcie ręki.
Wiesz, co robić.